niedziela, 20 lipca 2025

21 lipca, poniedziałek - Nazare, festyn średniowieczny w Obidos

Gosia wstała wcześniej, ale tym razem spacerowała po zupełnie pustej plaży zaspokajając swoje atawistyczne uczucia. Wpatrywała się w ciskające hektolitrami wody ogromne fale a ja wciskałem się pod śpiwór i dusiłem komara. Z początku półwyspu, wyższej dzielnicy Sitio do miasta można zjechać kolejką linowo – elektryczną, więc trzeba to wykorzystać. Bilet w obie strony dla emeryta 4€. Pomoczyliśmy nogi w Atlantyku a Gosia nawet przy jednej z fal zagapiła się i pomoczyła spodnie. Pokręciliśmy się uliczkami Nazare i wróciliśmy na górę. Na dworcu na wszystkich ścianach umieszczono ceramiczne mozaiki, co całe jednolicie białe wnętrze czyniło weselszym. Trochę czasu przed odjazdem spędziliśmy, ponieważ parkując auto zauważyliśmy pralnię. Trudno było nie skorzystać. Pranie i suszenie trwało prawie godzinę. Później Gosia zaprowadziła mnie do wcześniej namierzonej restauracji, gdzie zamówiła sardynki z grilla. Naczekaliśmy się koło godziny a sama potrawa, może z tego powodu, nie powaliła swoim smakiem.                                                                                  Przerzuciliśmy się do miejscowości Obidos. Tutaj przez dziesięć dni od 17 do 27 lipca odbywa się festyn średniowieczny. Wbiliśmy się w sam środek terminu. Miejsce jest wymarzone dla takiej imprezy. Dookoła biegnie mur, ale przejść można  go tylko w części. Do głównego miejsca festynu prowadzi wąska uliczka z licznymi straganami i sklepikami. Tu Gosia degustuje specjał tego regionu likier wiśniowy, ginja, podawany w kieliszku, który po wypiciu się zjada. Jest bowiem z czekolady. Trafiliśmy również do „kościoła”, który oferuje książki, ten niesie bez wątpienia kaganek oświaty. O 17:00 rozpoczęto wpuszczanie na główne miejsce festynu. Tu wejście z biletami. Dla emerytów oczywiście taniej ale ciekawostka, taniej jest również dla każdego ubranego w strój z epoki. Całe rodziny od babci do wnuczka korzystały za zniżki a w ten sposób między straganami dostojnie przechadzały się białogłowy, rycerze, giermkowie a między nimi biegały w lnianych okryciach dzieci. Atmosferę z iście średniowiecznych czasów dopełniała muzyka, występy kuglarzy i oczywiście na oczach wszystkich przyrządzane potrawy. Gosi bardzo posmakowała ginja, więc tym razem fundnęła sobie dwa kieliszki ale niejadalne, ceramiczne. Na koniec z dołu, od bramy wejściowej wróciliśmy murem obronnym na samą górę i kolejny raz wąską uliczką  zeszliśmy w dół, a później do parkingu. Dojechaliśmy nad Atlantyk do Peniche, gdzie nocujemy.

 

Plaża do Norte z klifu
 
kolejka pomiędzy Sitio (na górze) a Nazare (na dole)

plaża w Nazare - dobra dla początkujących surferów; miasto Sitio u góry na skale

fale w Nazare potrafią zaskoczyć, wyglądają niewinnie ale swoje zrobią

więcej przyglądających się niż kąpiących - tak jest na większości plaż w Portugalii, brrrrrrrrrr. Niepotrzebnie zabraliśmy sprzęt do snoorklingu, bez pianki, ani rusz

stacja kolejki linowo-terenowej- wszystko charakterystyczne dla rejonu uwzględniono w tej ceramice


za chwilę mijanka

spacer po Sitio

Sitio - główny plac z kościołem, za plecami stragany z pamiątkami

Obidos - brama wejściowa w obręb średniowiecznego miasta z azulejos, jedynie na łukach malatura i to zauważyliśmy w wielu przypadkach po drodze - zakrzywione powierzchnie, dekoruje pędzel

wąskimi uliczkami starego Obidos

likier wiśniowy - specjalność regionalna

para cokolwiek współczesna ale odbita

świątynia sardynkowych puszek - Sardineria

Obidos - cymesik!

Libreria - prawdziwa świątynia słowa pisanego

W środku średniowiecznego festynu

fotografia produktowa - pejzaż Estramadury z pasteis de nata i kawą na pierwszym planie

malarskie pociągnięcia smug kondensacyjnych na niebie nad Obidos

tradycyjne jadło, tradycyjne receptury, kompulsywny apetyt

Urocze Obidos -fragmenty średniowiecznego zamku

Buła z farszem - chrupiąca, gorąca i energetyzująca. Nazwa uleciała, kalorie zostały

rzut na miasteczko gastronomiczne

przez 10 dni w lipcu odbywa się tutaj ten wielki średniowieczny teatr

przebierańcy to dodatkowy atut imprezy

pragnienie też można zaspokoić, a najlepiej wiśniową ginją

zwraca uwagę i uroda, i wiek, i płeć, i przebranie

droga wokół murów długości 1,5 km;  my zrobiliśmy więcej niż połowę. Bez przeszkód nie dało się ich obejść dookoła

zderzenie epok

wyroby ceramiczne, to ulubiony artykuł souvenirowy

prace ręczne ale jakie wyrafinowane

serial kostiumowy nie ma ograniczeń wiekowych
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz