niedziela, 13 lipca 2025

14 lipca, poniedziałek - Guimaraeis z góry Penha, Porto

Nie zawiedliśmy się. Po śniadaniu poszliśmy na spacer i klucząc ścieżkami wokół ogromnych głazów dotarliśmy do sanktuarium. Stamtąd rozciągał się przepiękny widok na portugalskie Gniezno – Guimaraeis.

Do Porto dotarliśmy po 15:00 i w samiutkim centrum miasta, przy płocie, gdzie stały inne auta wcisnąłem się na gazetę. Gosia przyglądała się całej operacji i na koniec pochwaliła ten mój wyczyn. Przyszła mi do głowy wtedy taka scena - Parkuję, mozolnie wciskając się między auta. Wychodzę a kilkanaście osób bije mi brawo. Po chwili spomiędzy nich wychodzi policjant z bloczkiem mandatów i jest gotów go użyć za parkowanie w niedozwolonym miejscu.    Policjanci są jednak tutaj niewidzialni, co da się zauważyć po zachowaniu kierowców na drogach. Jest trochę niebezpiecznie ale nie tak jak w Polsce.                                Ruszamy w Porto. Do budynku księgarni Lello z przepięknym wnętrzem nie wchodzimy. Bilety kupuje się z wyprzedzeniem w internecie i nie ma możliwości kupienia w kasie. I tak przed wejściem formuje się długa kolejka. Deptakiem St. Caterina idziemy do hali targowej Mercado do Bolhao. Tam Goga zajada się owocami morza a na kolejne posiłki zakupuje świeżo ścięte z nogi kawałki wędzonego mięsiwa.  Nieopodal znajduje się Kaplica Dusz z największą powierzchnią pokrytą porcelanowymi płytkami – azulejos.                                         Linową kolejką, funicular zjechaliśmy do poziomu rzeki u podstawy mostu Ludwika I. Ciekawostką jest budowa wagonika kolejki. Aby wewnątrz utrzymać poziom, na zewnątrz reguluje to ogromny miech składający się w zależności od pochylenia torów. Wędrujemy dolnym poziomem dwukondygnacyjnego mostu w stronę Vila Nova de Gaia, dzielnicy na drugiej stronie rzeki Douro, która przez mieszkańców centrum Porto za część Porto nie jest uważana. Choć w tym upale, a jest około 27 st.C, przeszliśmy jakieś 6 km wchodzimy jeszcze 225 schodów na Wieżę Kleryków aby z najwyższego punktu Porto obejrzeć miasto. Ledwo się na górę doczłapałem ale się opłacało. Już autem podjechaliśmy w pobliże mostu Maria Pia, wybudowanego przez firmę Gustawa Eiffla, który w 2013 roku został uznany przez pismo Guardian za jeden wśród dziesięciu najpiękniejszych mostów na świecie. Później przejechaliśmy na stronę Vila Nova de Gaia, pod olbrzymi Monastyr, gdzie znaleźliśmy się na poziomie wyższej kondygnacji mostu Ludwika I, po której jeździ tutejsze metro. Kilka fotek w zachodzącym słońcu i gnamy gdzieś do ujścia Douro, aby znaleźć przytulny zakątek na nocleg.

 

wysoko nad Guimaraeis

Sanktuarium i wokół miejsce rekreacyjne i spacerowe z gigantycznymi głazami

Guimaraeis u stóp
  
Sanktuarium na styku z niebem





dobry parking w sąsiedztwie głazów narzutowych

Porto - idealna miejscówka na cały dzień

        Porto - imponująca bryła kościoła do Carmo
nic dodać, nic ująć

kolejka do kultowej księgarni

słynny deptak Santa Catarina

budynek Mercado do Belhao

oferta marketu

mięso z uda kroi się precyzyjnie na listki

Capela das Almas - cała w azulejos, również wewnątrz

kolejna igreja (kosciół)

Fenicular łączący ulice o drastycznie różnych poziomach

niby Porto ale jednak Vila Nova de Gaia

Panorama Porto z wieży Clerigos/ Kleryków

Torre do Clerigos z 225 schodami do przejścia

most kolejowy Maria Pia 1877r., zastąpiony nowym - w tle

most Ludwika I, dwukondygnacyjny; z niższego poziomu skaczą śmiałkowie do rzeki Douro

widok na Douro ( w Hiszpanii - Duero)

metro sunie po wyższej kondygnacji mostu Ludwika I

widok na Monastyr do Serra do Pilar, poniżej hotel

malownicza Douro z punktu widokowego z mostu, tzw miradouro

rondo w Foz do Douro (ujście Douro do Atlantyku)

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz