sobota, 19 lipca 2025

20 lipca, niedziela - Figueira da Foz, ujście rzeki Mondego, Nazare.

Wiatraki w ogóle nam nie przeszkadzały, tylko jakieś syczenie z jednego z pomieszczeń budynku, za którym się zatrzymaliśmy. To według nas nie był owad a jakiś ssak, tym bardziej, że rano nie było rzuconej wieczorem skórki banana. W nocy trochę padało i padające krople uśpiły nas skutecznie, że dospaliśmy prawie do 9:00. Ruszyliśmy czym prędzej ale daleko nie dojechaliśmy i to nie przez co 350 metrów spowalniacze, lecz siedzisko, przy którym zasiedliśmy na śniadanko. Było to skrzyżowanie dróg i wszyscy przejeżdżający rowerami, autami czy biegnący pozdrawiali nas, a my musieliśmy odpowiadać z pełną buzią. Dojechaliśmy do Figueira da Foz, gdzie plaże były tak wielkie, że wodę trudno było dojrzeć. Do brzegu prowadziły drewniane kładki, ponieważ przy wysokiej temperaturze spacer do wody boso mógłby być bardzo bolesny. Na tych powierzchniach zmieściłoby się niejedno boisko a plażowicze bez trudu mogą znaleźć dla siebie intymne miejsca.                                Podążamy dalej i trafiamy na solniska, które są również siedliskiem dla ptactwa. Zauważyliśmy szczudlaka zwyczajnego a nawet tokujące flamingi. Dojechaliśmy do ujścia rzeki Mondego, gdzie wielu wędkarzy bezskutecznie machało wędkami a znudzona mewa przyglądała się przepływającej pogłębiarce. Dojechaliśmy wreszcie do Nazare, miejsca nad oceanem, gdzie występują największe fale na świecie, dochodzące do 30 metrów wysokości. Niestety tylko zimą, więc musiałem nacieszyć się widokiem 7-8 metrowych. Ulokowaliśmy się przy samej plaży, gdzie można było być blisko tych kilkumetrowych fal, które z góry nie robiły żadnego wrażenia. Doczekaliśmy do zachodu słońca i teraz słuchając Maanamu i innych polskich kapel raczymy się Porto.

 

na skrzyżowaniu dróg zdominowanych przez cyklistów

Figueira da Foz z wielkimi plażami i zaaranżowanymi boiskami, które uaktywniają się chyba pod wieczór, bo jak mobilizować się do wysiłku przy temperaturach ok. 30 stopni

kładkowy szlak do i z plaży

solniska w pobliżu Figueira da Foz

ziemia z solą spękana jak w Dolinie Śmierci
     
u ujścia rzeki Mondego mamy ptasie królestwo

szczudlaki zespołowo

most nad rzeką Mondego, w pobliżu Figueira da Foz

okolice słonorośli

Flaming indywidualista

port w Figueira, rzeka Mondego tuż przy ujściu do Atlantyku

panorama Figueira z cyplu vis a vis

plaża na trasie do Nazare

widok na Nazare

Fort Sao Miguel Arcanjo na Przylądku Sitio - to tu tworzą się zimową porą ekstremalne (do 30 m) fale a surferzy biją rekordy na Praia da Norte. Tworzenie się ogromnych fal to zasługa podwodnego Kanionu Nazare, o dł. 200km plus wyjątkowych wiatrów znad Atlantyku w tym miejscu

Deski surferów, którzy pływali i bili swoje rekordy na łamanych falach w Nazare

Praia do Norte, wody spienione, mimo że tylko 4-metrowe ale i tak robią wrażenie, że oczu nie można oderwać od żywiołu

za plecami, Nazare

mury Fortu ubarwiają kolorowe, ceramiczne mewy

Z fortu skałka wydawała się prosta do przejścia na plażę ale w zderzeniu 1:1, bez odpowiedniego obuwia - daliśmy spokój

orientacja na Cypel Sitio

magia żywiołu z bezpiecznego dystansu

W oczekiwaniu na spektakularną falę

petarda!

i tak samo powtarzalne zjawisko

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz