piątek, 11 lipca 2025

11 lipca, piątek - Bilbao

Jedziemy dalej ale w Hiszpanii, to przynajmniej luzik na autostradach. Ok. 16 osiągamy w końcu Bilbao i nasz cel Muzeum Guggenheima z niesamowicie futurystycznym wyglądem, imitującym statek, autorstwa Franka Gerhy’ego. Ekspozycja nastawiona na lansowanie współczesnej awangardy ale również pojawiły się prace Pollocka, Basquiata, Rothko, Willem de Kooninga. Przestrzenie gigantyczne, prawdziwa świątynia sztuki. Sale ze sztuką audiowizualną, konceptualną- niezwykłe wrażenia dla oka, również dla ucha. Nazwiska może nie są nam, laikom znane ale już od teraz poznane. Niezwykle spodobało się Gosi malarstwo Helen Frankenthaler, wreszcie kobieta!, która uprawiała kolorystyczną abstrakcję w wielkich formatach – to jest dla niej odkryte nazwisko. Na zewnątrz też arcyinteresująca  przestrzeń – słynny metalowy pająk i kwiatowy „Puppet” Willema de Kooninga.

Zrobiło się późno i głód zaczął doskwierać. Mało oryginalną dla Hiszpanii potrawą, pizzą zapchaliśmy brzuszki a nieopodal w kafejce Gosia odkryła niezwykłe espresso – bon bon. Tak jej posmakowało, że wypiła dwa. Przed opuszczeniem Bilbao pojechaliśmy obejrzeć najstarszy most, Most Biskajski. Zastanawialiśmy się w jaki sposób można nim przedostać się na drugi brzeg? Kilkudziesięciometrowe przęsła połączone wysoko zawieszonym rusztowaniem nie dawały jasnej odpowiedzi na to pytanie. Nagle dojrzeliśmy przesuwający się kilka metrów nad wodą wagon. Był podwieszony na linach i po dwóch minutach dobił do naszego brzegu. Wszystko się wyjaśniło. Na pokład tego wagonu wjeżdżały cztery auta a w bocznych korytarzach jechali piesi. Fundnęliśmy sobie taki „przelot” tam i z powrotem jako ostatnią atrakcję tego dnia.

 

kompozycja ożywiona

"Maman" (mamuśka) - pająk z brązu i stali, przeszło 9m wys.

Autorstwa Franka Gehrego, konstrukcja ze stali tytanowej i szkła

Przed Jean Michel Basquiatem - prekursor graffiti, żył 27 lat a w ciągu 10 lat stworzył dzieła całego życia

Gigantyczne balony a w tle Roy Lichtenstein od pop-artu w USA

W gabinecie luster, wiszących bombek i światła Japonki Yayoi Kusamy

Prace Barbary Kruger, zaangażowane społecznie i politycznie. Czas, który spędzamy na świecie nie jest łatwy

Jeszcze jeden dzień, jeszcze jedna noc - tytuł wystawy

I tak dalej....krytyka materialistycznego i pustego społeczeństwa

Sztuka mocno wizualna
W labiryncie kolorów, kształtów i ciągłych zmian

H. Frankenthaler we własnej osobie i z pomysłem na color field painting

Gigantyczna instalacja - psiak, cały w żywych kwiatach W. de Kooninga

Na most  można podjechać windą z poziomu nabrzeża

Most Biskajski - w ciągu dnia można wjechać na szczyt filaru

To most gondolowy - wpisany  na listę UNESCO

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz