Jedziemy dalej ale w Hiszpanii, to przynajmniej luzik na autostradach. Ok. 16
osiągamy w końcu Bilbao i nasz cel Muzeum Guggenheima z niesamowicie
futurystycznym wyglądem, imitującym statek, autorstwa Franka Gerhy’ego.
Ekspozycja nastawiona na lansowanie współczesnej awangardy ale również pojawiły
się prace Pollocka, Basquiata, Rothko, Willem de Kooninga. Przestrzenie
gigantyczne, prawdziwa świątynia sztuki. Sale ze sztuką audiowizualną,
konceptualną- niezwykłe wrażenia dla oka, również dla ucha. Nazwiska może nie
są nam, laikom znane ale już od teraz poznane. Niezwykle spodobało się Gosi malarstwo
Helen Frankenthaler, wreszcie kobieta!, która uprawiała kolorystyczną
abstrakcję w wielkich formatach – to jest dla niej odkryte nazwisko. Na
zewnątrz też arcyinteresująca przestrzeń
– słynny metalowy pająk i kwiatowy „Puppet” Willema de Kooninga.
Zrobiło się późno i głód zaczął doskwierać. Mało oryginalną
dla Hiszpanii potrawą, pizzą zapchaliśmy brzuszki a nieopodal w kafejce Gosia
odkryła niezwykłe espresso – bon bon. Tak jej posmakowało, że wypiła dwa. Przed
opuszczeniem Bilbao pojechaliśmy obejrzeć najstarszy most, Most Biskajski.
Zastanawialiśmy się w jaki sposób można nim przedostać się na drugi brzeg?
Kilkudziesięciometrowe przęsła połączone wysoko zawieszonym rusztowaniem nie
dawały jasnej odpowiedzi na to pytanie. Nagle dojrzeliśmy przesuwający się
kilka metrów nad wodą wagon. Był podwieszony na linach i po dwóch minutach
dobił do naszego brzegu. Wszystko się wyjaśniło. Na pokład tego wagonu
wjeżdżały cztery auta a w bocznych korytarzach jechali piesi. Fundnęliśmy sobie
taki „przelot” tam i z powrotem jako ostatnią atrakcję tego dnia.
 |
| kompozycja ożywiona |
 |
| "Maman" (mamuśka) - pająk z brązu i stali, przeszło 9m wys. |
 |
| Autorstwa Franka Gehrego, konstrukcja ze stali tytanowej i szkła |
 |
| Przed Jean Michel Basquiatem - prekursor graffiti, żył 27 lat a w ciągu 10 lat stworzył dzieła całego życia |
 |
| Gigantyczne balony a w tle Roy Lichtenstein od pop-artu w USA |
 |
| W gabinecie luster, wiszących bombek i światła Japonki Yayoi Kusamy |
 |
| Prace Barbary Kruger, zaangażowane społecznie i politycznie. Czas, który spędzamy na świecie nie jest łatwy |
 |
| Jeszcze jeden dzień, jeszcze jedna noc - tytuł wystawy |
 |
| I tak dalej....krytyka materialistycznego i pustego społeczeństwa |
Sztuka mocno wizualna
 |
| W labiryncie kolorów, kształtów i ciągłych zmian |
 |
| H. Frankenthaler we własnej osobie i z pomysłem na color field painting |
 |
| Gigantyczna instalacja - psiak, cały w żywych kwiatach W. de Kooninga |
 |
| Na most można podjechać windą z poziomu nabrzeża |
 |
| Most Biskajski - w ciągu dnia można wjechać na szczyt filaru |
 |
| To most gondolowy - wpisany na listę UNESCO |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz