piątek, 18 lipca 2025

18 lipca, piątek - Coimbra, Aveiro.

Rano poszukaliśmy myjni i pojechaliśmy do Coimbry, najstarszego miasta uniwersyteckiego w Portugalii,  byłej stolicy. Przechodząc koło rzymskiego akweduktu, najpierw zajrzeliśmy do Ogrodu Botanicznego. Błądziliśmy po miasteczku uniwersyteckim, nie mając żadnego sensownego planu zwiedzania. Czasem z jakiegoś tarasu udało nam się zrobić zdjęcie miasta, i tak zupełnym przypadkiem trafiliśmy do uniwersyteckiej stołówki. Była 12:30 a tu w najlepsze odchodziła konsumpcja obiadowych dań. Portugalczycy spożywają obiad pomiędzy 12:30 a 14:00. Zamówiliśmy 2 kawy, espresso i większą kawę z mlekiem, razem 1,15€. To nas przekonało, że należy tu wrócić na obiad. Zajrzeliśmy do Nowej Katedry, gdzie zewsząd kapało złotem. Przeszliśmy przez  główny plac uniwersytetu, którego część była remontowana, kierując się w stronę Starej Katedry. Tu już mieliśmy pewność, że zdobienia były wykonane ze złota pozyskanego w Brazylii. Tak przeczytaliśmy w internecie. Gotycki ołtarz w stylu płomienistym, bogato rzeźbiony przypominał nam ołtarz Wita Stwosza z Kościoła Mariackiego.

 Nie tylko ten główny robił  wrażenie, ale nawy boczne z pięknymi rzeźbieniami także. Zachował się również kamień węgielny z pierwszej bazyliki z XII w. Ciekawym elementem były dwie potężne muszle wypełnione wodą święconą. Po obejściu dookoła dziedzińca katedralnego wróciliśmy poprzez plac Uniwersytetu do stołówki. Natknęliśmy się po drodze na intrygującą rzeźbę na fasadzie , która może nie zwróciłaby naszej uwagi, gdyby nie roślinność, wyrastająca zza jej pleców. W stołówce czekał nas niestety lekki zawód. Było już po 15-tej i ci „cholerni” Portugalczycy wyjedli wszystkie gorące potrawy. Zostały tylko zimne – panierowane kawałki dorsza i mięsa oraz paszteciki z dorsza, tutejszy hicior. Zamówiliśmy tego 2 duże talerze a na deser 2 porcje czegoś, co smakowało jak tiramisu. Cena powaliła nas z nóg, zapłaciliśmy całe 9,40€. Chyba to były ceny dla biednych studentów. Dwie przecznice dalej, prawie połowę tej ceny zapłaciliśmy biednej studentce, za 3 długopisy. Studentka ubrana była w uniform używany tylko na szczególne okazje. Taką okazją była sprzedaż długopisów turystom z Polski. Kolory tych długopisów odpowiadały różnym wydziałom uniwersytetu.

Z Coimbry pojechaliśmy nad Atlantyk do Aveiro – portugalskiej Wenecji. Po szczęśliwym zaparkowaniu auta udaliśmy się do centrum, a po drodze spróbowaliśmy tutejszego pasztecika z dorsza, wypełnionego owczym serem, na gorąco. Fakt, był świetny ale niezwykle drogi, bo ponad połowę ceny obiadu dla dwojga z uniwersyteckiego baru.

Choć w porównaniu z Wenecją Aveiro posiada tylko 2 kanały, organizowane są tutaj wycieczki gondolami, zwanymi moliceiros. Ciężko o intymny rejs we dwoje, bo na pokład wchodzi około 20 osób a gondolier obsługuje 100-konny silnik spalinowy. 45-min spacer po kanałach to 16€ od osoby, a dla nas emerytów 13€. Miasto jest kolorowo udekorowane, ponieważ w ten weekend odbywa się Festiwal Dwóch Kanałów. Muzyka rozbrzmiewa na ulicach i gondolach. Aveiro zachwyca nas secesyjnymi kamienicami, nowoczesną architekturą i zrewitalizowaną przestrzenią industrialną dawnej fabryki porcelany, w której obecnie mieści się centrum kulturalno- kongresowe.                                                                                      Przed dotarciem do samochodu trafiamy na replikę tej fabryki, która dopiero z bliska okazała się zbudowana z kartonów.

 

Coimbra akwedukt

Coimbra - Ogród Botaniczny, baaardzo rozległy

młode pędy palmy

Coimbra - widok na Miasto Dolne po drugiej stronie rzeki Mondego

zestaw wzmacniający w stołówce uniwersyteckiej

Fasada Katedry Nowej

wnętrze Katedry Nowej, przebogato zdobiony ołtarz

mnogość detali

Stary Uniwersytet 1290 r., co plasuje go w 10-tce najstarszych uniwersytetów w Europie, czworokątny plac zabudowany wokół

ołtarz Katedry Starej

kamień wotywny pod pierwszą bazylikę romańską z 1117 r.

postacie o zindywidualizowanych rysach twarzy

misa na wodę święconą; wszystkie występujące w katedrze są w tej samej konwencji

w stronę ołtarza

Stara Katedra - dziedziniec pod chmurką

plac uniwersytecki raz jeszcze

kompozycja rzeźbiarska z akcentami florystycznymi w tle

studentka Uniwersytetu w pełnym umundurowaniu, dorabiająca długopisami "I💗Coimbra"

Aveiro - kościół przy Placu Republiki

masa do pasztecika z dorsza w panierce

pasztecik finalnie, czasami z niespodzianką serową w środku

Aveiro - portugalska Wenecja, miasteczko barwne, tłumne ale niemęczące

atut Aveiro - secesyjne kamienice, odnowione i pięknie wyeksponowane

dawna fabryka porcelany Vista Alegre, która przeniosła się kilkanaście kilometrów dalej

wenecki klimacik, zamiast kłódek na mostkach kolorowe wstążki, też zakochanych

kiedyś Aveiro stało solą i suszonym dorszem, teraz dawni rybacy postawili na turystów

na dziobach łodzi rybackich malunki nawiązujące do lokalnych historii

centralnie - Muzeum Secesji

instalacja z kartonu ale z daleka wcale nie wyglądało to na aranżację artystyczną

gotowe do wysyłki?

a może to reklama taśmy pakowej?

 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz