środa, 12 listopada 2025

12 listopada, środa - zwiedzanie miasta i powrót

Ostatni dzień w Mexico City. Najpierw wspólne śniadanie nieopodal hotelu w klimatycznej restauracji. Chcieliśmy odwiedzić Palacio Nacional z muralami Diego Riveiry ale okazało się, że jest niedostępny dla zwiedzających przez 3 dni. Cały plac został ogrodzony metalowymi panelami. Zabezpieczono w ten sposób wszystkie budynki użyteczności publicznej – rządowe przed strajkującymi pracownikami związków zawodowych. Już w pierwszym dniu spotkania z Zocalo zauważyliśmy miasteczko namiotowe na placu, z hasłami : „równa praca za tę samą pracę”. Jedynie otwarty był dostęp do katedry i Templo Mayor. Skorzystaliśmy więc ze wstępu do ruin dawnej azteckiej świątyni. Połączone one były z budynkiem Muzeum archeologicznego. Następnie udaliśmy się do Palacio de Bellas Artes – reprezentacyjny budynek miasta przeznaczony na cele kulturalne. Budowany był w związku z 100 rocznicą uzyskania niepodległości przez Meksyk. Mieści się tu imponujący Teatr z kurtyną składającą się z 1 miliona skalnych kawałków, przedstawiających krajobraz Meksyku. Zwieńczony jest cudownym witrażowym plafonem, całość dekoracji w stylu art deco. Inna część to sale wystawowe, no i murale słynnych meksykańskich muralistów: Ribeiry, Siquierosa i Orozco, tzw. Los Tres Grandes. Później szybko do budynku poczty, zaraz obok, z niezwykle pięknymi wnętrzami i małym muzeum listów pisanych za pomocą wyszywania. Punktem wieńczącym zwiedzania był wjazd do restauracji na 41 piętro Wieży Latinoamericana, która góruje nad centrum stolicy. Kawa, guacamole, obejście restauracji dookoła i obfotografowanie miasta z góry. I koniec. Szybki powrót do hotelu, przejazd na lotnisko. Lot do Amsterdamu, później do Warszawy, taksówką na Dworzec Gdański i tam wykończeni czekaliśmy na pociąg, który zawiózł nas do Szczecina. Kompletnie wykończeni na Turkusową Polanę zjechaliśmy około południa 14 listopada w piątek. 








































Brak komentarzy:

Prześlij komentarz